Bęc…. i jestem w Paryżu.

Mam tu dużo roboty zupełnie nie związanej z fotografią niemniej wieczorem wrzucę trochę zdjęć.
Aby zrobić interesującą fotkę uliczną trzeba się odpowiednio wyciszyć, zwolnić, dostroić do panującej atmosfery…. Będąc w niedoczasie poczułem się trochę jak japoński turysta trzaskający w pośpiechu kadry wszystkiemu co się rusza lub/i jest opisane w przewodniku:-/. Sami oceńcie jak poszło.