Wielkie Muzeum Sztuki…

…czyli Luwr (Louvre) znane jest z akcji typu "flash mob". W skrzydle Denone, sala nr 6 regularnie a spontanicznie gromadzi się tłum adorujący portret pewnej szczerbatej (jak można wnioskować z układu ust) damy siedzacej na niewygonym (jak można wnioskowac z boleściwego spojrzenia) stołku namalowanej przez pijanego (jak można wnioskować z krzywego horyzontu) mistrza Da Vinci. Malowidło to wystawione na podziw gawiedzi znane jest jako Mona Lisa:-) Zdjęcie z flash moba poniżej a oglądających fotkę i czytających ten tekst prosze o wybaczenie, że tak sobie z Wielkiego Dzieła dworuję:-) Na mnie większe wrażenie robi puzzle z jej wizerunkiem…..

Wiele ciekawsze rzeczy dzieją się przed wejściem do Muzeum. Spotyka się naprawdę pojechanych gości, na kórych miło popatrzeć i zamieć kilka słów…

W supernowoczesnej i hi-techowej dzielnicy La Defence przetrwał pewien niechlubny zwyczaj z czasów wersalskich…

I to by było na tyle. Od następnej notki mniej pisaniny i kolorowych obrazków. Będzie jak kiedyś.