Is Streetphoto Dead?

No i stało się. Streetphoto skończyło się. Produkt skonsumowany. Firmy hostingowe miały przerób, autorzy opracowań także (wierszówki) a nieliczni pstrykacze przytulili parę pln za swe streetowe zdjęcia. Niniejszym kończę wieszanie fot pod szyldem z napisem „Street”. Fajnie było ale się skończyło. Buziaczki 🙂

Zadziało się w metrze…..

Na Brzeskiej.

Postęująca gentryfikacja pozostawia po sobie dziedzictwo, którego wolelibyśmy nie oglądać :-/

Stara Praga. Warszawska nie czeska ale…..

… też się dużo dzieje. Róg Kijowskiej i Targowej.


Zrobione aparatem Olympus OM-D E-M5 MarkII. Nielustrzanki mają przyszłość. Pełna klatka Canona z długim…., z jakimkolwiek obiektywem jest ciężki jak cholera.

Autobus na Bródno

Zdarzyło się to wczoraj w autobusie (numeru nie pamiętam ale na Bródno jechał). Ale odetchnijcie z ulgą bo to nie na prawdę tylko to był performance (albo happening) w CSW. Można było wsiąść do autobusu, potem przychodził facet, opowiadał historię a na koniec gonił wszystkich w cholerę. A jeden z pasażerów na to… Jak na zdjęciu.

Tadeusz Rolke…

…. portret z niezapalonym papierosem. Legenda polskiej fotografii, mistrz nad mistrzami. Niezwykła osobowość i bogaty życiorys którym można obdzielić kilka innych osób. Mój mentor i nauczyciel. Niedawno obchodził osiemdziesiąte dziewiąte urodziny. Dwustu lat i dobrego światła, Mistrzu!

Katalończycy w dużej części …

…. domagają się niepodległości. Autonomię już mają. O czym zapewne czytający tę notkę wiedzą. Znakiem tych dążeń jest żłóta wstążeczka noszona przez zwolenników oderwania się od metropolii i malowana na murach i chodnikach. O czym z kolei nie wszyscy turyści wiedzą bezceremonialnie depcząc te symbole. Na szczęście sytuacja z powyższego zdjęcia nie wywołała incydentu….
Hiszpania, Katalonia, Barcelona.

„Uliczkę znam w Barcelonie….


….Pachnącą kwiatem jabłoni
Bardzo lubię chodzić po niej
Gdy już mnie znuży śródmieścia gwar”
Być może cytat z Ordonki już tu był niemniej nie śniło jej się, że kiedyś w każdej możliwej chwili będziemy wsadzać nosy w telefon. Nawet w tak urokliwym zaułku w Barcelonie…..