Design + Casual = Desigual

Maj to najprzyjemniejszy miesiąc roku. Nie tylko dla tego, że przeważnie w maju ruszam „w świat”. Tym razem jak maj to Barcelona 🙂 Zdjęcie zrobione telefonem…

„Galeria Bezdomna czyli…

…pomysł prezentacji fotograficznych w pustostanach, opuszczonych fabrykach, pomieszczeniach przeznaczonych do remontu, udostępnianych za darmo na kilka dni, tygodni; wystawa odbywa się bez preselekcji i bez narzucania tematu czy kształtu prezentacji, a każdy z twórców w dniu prezentacji sam znajduje sobie w pomieszczeniu interesujący go kawałek przestrzeni, sam wiesza zdjęcia i aranżuje pokaz, sam też zaprasza gości i organizuje wernisażowy poczęstunek; inicjatywa fotografików Tomasza Sikory i Andrzeja Świetlika.”
Tyle Wikipedia. A ja dodam, że wywieszałem się z pracami na paru warszawskich edycjach i uczestniczyłem w towarzyszących warsztatach. I „ktoś” był tak miły, że cyknął fotę komórką a ja się załapałem do kadru. W czapce z daszkiem i czerwonych okularach. Sala Rudniewa w PKiN zobowiązuje

Zdjęcia zrobione komórką….

…doczekały się własnej kategorii w Word Press Foto. Nie mi osądzać czy to dobrze czy źle, czy to znak „demokratyzacji” fotografii czy jej pauperyzacji. Niemniej kiedyś potrzebne było minimum wiedzy i umiejętności by zrobić odbitkę. Wywoływacz, powiększalnik, te rzeczy a przedtem wywołanie filmu z nawinięciem go na szpule koreksu całkiem po ciemku 🙂
Owoc wysiłku i żmudnej pracy mocząc się w utrwalaczu wyglądał jak na focie poniżej.

A zdjęcia z komórki? Dają fun i to jaki 🙂

Pizzeria na Kabatach.

Impresja na temat klatki schodowej.

Rondo pod rondem

W centrum Warszawy jest rondo. Rondo Dmowskiego. Jest skrzyżowaniem dwóch dużych ulic. Obwodnica Warszawy jeszcze nie zapięta a ludzie swoją drogą – lubią wozić powietrze i stać w korkach byle nie zhańbić się przejazdem komunikacją publiczną. No ale z nieszczęśnikami co tramwajem, metrem, czy autobusem gdzieś się wybrali coś trzeba było zrobić więc pod Rondem Dmowskiego zaistniało przejście podziemne, w przybliżeniu lustrzane odbicie tego co na powierzchni. Przejście przez placyk przy stacji metra centrum i wchodzimy do poważnego już „undergroundu” pod Dworcem Śródmieście i Centralnym. A undergroundy jak to undergroundy mają w sobie coś z Luca Bessona 🙂

P.S. Coraz chętniej fotografuję komórką 😉

Witek z Atlantydy

Witek z Atlantydy – gwiazda piosenki chodnikowej. Podśpiewywał mało skomplikowane piosenki wydając równocześnie dźwięki za pomocą gitary. Widywany w Dublinie, Londynie i przede wszystkim przy stacji metra Centrum. Z zawodu ogrodnik, zamieszkały w miejscowości Prace Małe. Witek gościł już na tym blogu a że ostatnio zaniknął to na forum zapytam: czy ktoś widział Witka, czy ktoś wie co się dzieje z Witkiem?

Zdjęcie zrobione telefonem jednokomórkowym.

Warszawa

Warszawa w ostatnich latach bardzo się zmieniła. Na lepsze. Dzięki inwestycjom publicznym i prywatnym nabiera wielkomiejskiego sznytu. Bulwary Pattona są zjawiskowe. Mimo idiotycznej nazwy – muszą się jakoś nazywać ale co Patton miał wspólnego z Warszawą i/lub Wisłą? Szkoda, że HGW wplątała się w afery własnościowe. Miałaby szanse zapisać się dobrze w historii miasta….
A na zdjęciu ruda dziewczyna z dobrą stylówką na grzbiecie rekonstrukcji gada, jednego z tych co niegdyś licznie występowały w Wiśle. A pamiętają o nich starzy Warszawiacy……

Zdjęcie zrobione komórką